O rasach - Jack Russell Terrier

Jack'i to psy wszechstronne. Przede wszystkim psy myśliwskie, ale i bardzo czujni stróże, doskonałe psy do towarzystwa, zawodnicy agility i jak udowodniło już parę russell'ków, psy w służbie osób niepełnosprawnych.
Są diabelnie inteligentne, błyskawicznie i bardzo chętnie się uczą.  
Mają wybujały temperament, są nad wyraz aktywne, ale potrafią w razie konieczności wykazać opanowanie. Dlatego pomimo tego, że wszędzie ich pełno, nie są uciążliwe.

Adaptują się do różnych warunków życia, małego, ciasnego mieszkania i domu z ogrodem, miasta i wsi. Warunkiem jest zapewnienie im wystarczającej ilości "zajęć" i ludzkiego towarzystwa. Lgną do ludzi, chcą być zawsze blisko, najchętniej wisiałyby na ramieniu jako torebka.

Szata krótkowłosych psów nie wymaga intensywnych zabiegów pielęgnacyjnych. Szczotkowanie co jakiś czas i zapewnienie optymalnej diety to jest to, czego potrzebują, żeby błyszczeć. Z kąpielami nie należy przesadzać, po spacerze w deszczu wystarczy wytrzeć psa ręcznikiem. Tylko gdy jest mocno "zapiaszczony" wystarczy spłukać go wodą i wytrzeć do sucha.

Linieje dość mocno, ale sierść daje się dość łatwo usunąć i nie tworzy fruwających kłębków w mieszkaniu.

Sierść odmiany szorstkowłosej i z włosem "złamanym" wymaga dodatkowo trymowania, czyli usuwania martwych włosów.
Kopiowanie ogonów u russel'ków nie jest już praktycznie stosowane. Dlatego też nowe pokolenia mogą merdać pełnymi ogonami.

Brak zajęć i ruchu powoduje u nich intensywne poszukiwanie pracy na własną łapę. Mogą na przykład "zmienić image" naszych mebli, "przestroić" pilota do telewizora, lub jak nadgryźć kupiony za ciężko zrobione pieniądze telefon komórkowy.

Uwielbiają grzebać w ziemi, ale na przykład moja Gi-Gi robi to w sposób kontrolowany, tzn. tam, gdzie jej na to pozwolę. Rozgrzebywanie nor jest ich ulubionym zajęciem i jest rasową cechą użytkową, ukierunkowaną od pokoleń przez ich hodowców.

Mówi się dużo o zadziorności russel'i i skłonności do bójek. Znam jednak sporo psów tych ras i żaden nie stwarza sytuacji konfliktowych z innymi przedstawicielami gatunku, natomiast z przedstawicielami innych gatunków to i owszem. Trzeba jednak pamiętać, że konfliktowość psa zawsze zależy od tego jak był prowadzony.

Dlatego wymagają konsekwentnego prowadzenia, szkolenia w zakresie posłuszeństwa. Zawsze pozostaną jednak terierami. Potrafią "wejść na głowę", jeśli im się nie wyznaczy sensownych granic i nie zapewni odpowiedniej pracy.

W zamian za miłość, zainteresowanie i trochę zajęcia odwdzięczą się dozgonną wiernością, gotowością do działania przez cała dobę, zawsze merdającym ogonem, a w najbardziej "dołujący" dzień, mokry nos wciskający się pod ramię przypomni Ci, że żyć z russel'kiem jest warto.

Anna Antkiewicz
www.jacki.pl